wtorek, 28 kwietnia 2015

Nowe płytki w mojej kolekcji

Witajcie
Dzisiaj chciałam Wam pokazać nowe płytki do stempelków, które zakupiłam na ebay. Jeszcze nie umiem nic powiedzieć o ich jakości stemplowania, niestety brak czasu nie pozwala mi na wykonanie próbnych stempelków. Płytkę o numerze 01 widziałam na jednym z blogów przy okazji zdobienia wielkanocnego i nie mogłam się oprzeć, szczególnie, że za 6 płytek zapłaciłam 6,95 $. Mam nadzieję, że sprawdzą się :-).

Jak to zwykle bywa, płytki przychodzą zafoliowane niebieską folią, którą należy oderwać przez rozpoczęciem użytkowania:


A tak prezentują się moje nowe nabytki:
- motyw wodny - nr 09

 - motyw kwiatowy - nr 10


- motyw wielkanocny - nr 01, głównie ze względu na tę płytkę zdecydowałam się na ich zakup,

- kareta z koniem - nr 03


- maski karnawałowe - nr 08


- mieszanka motywów, od gwiazd poprzez grzyby, aż do motyli - nr 04

I tak oto powiększyła się moja kolekcja płytek do stempelków. Macie którąś z płytek ? Jak się sprawuje ?

niedziela, 26 kwietnia 2015

Projekt stemplowej maniaczki - tydzień 3

Witajcie
Jak ten czas szybko leci, nie dawno robiłam pierwsze zdobienie w ramach Projektu stemplowej maniaczki, a dzisiaj to już trzecie. Strasznie się cieszę, że zdecydowałam się na udział w nim, chociaż z moim czasem niestety ostatnio krucho, ale póki co udaje mi się jakoś dodawać kolejne zdobienia. Przejdźmy zatem do konkretów. Inspiracją do zdobienia z trzeciego tygodnia, zgodnie z rozpiską


było hasło: eleganckie :-) . Wiadomo, że dla każdego znaczy to coś innego. Tym razem u mnie padło na malinowy odcień na pazurkach i zdobienie w kolorze srebrnym. Malinowy odcień to LadyCode by Bell, niestety bez numerka, ale kolor ma piękny i co ważne, pod stempelki wystarczyłaby tylko jedna warstwa, chociaż na moich pazurkach możecie zobaczyć dwie. Do wykonania wzorku użyłam srebrnego lakieru Golden Rose z serii Nail Art o numerze 107 oraz płytki BP-35, 
którą możecie zakupić tutaj

Stempelek na palcu serdecznym nie co mi się rozmazał, jednak efekt bardzo mi się podobał i miło mi się go nosiło. To wina drżącej ręki, ale pracuje nad tym usilnie :-). 
Zapraszam do oglądania zdjęć:












Ciekawa jestem Waszych prac z tego tygodnia, bo przecież elegancja to nie tylko czerń i biel :-)

wtorek, 21 kwietnia 2015

Magiczne chusteczki - moja recenzja

Witajcie
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją magicznych chusteczek, a dlaczego magiczne to się zaraz przekonacie. 

Na spotkaniu blogerek w Rybniku otrzymałam do testowania coś takiego:
Woreczek foliowy,  w niebieskiej kolorystyce a w środku 8 sztuk niewielkich pastylek. Każda pastylka pakowana jest w osobny woreczek

Z tyłu opakowania producent umieścił informacje o sposobie użycia oraz do czego służą chusteczki.


Jedna "pastylka" wygląda następująco:

 Tutaj pastylka bez folii, widok z góry na pastylkę.

Tutaj pastylka w 3d :-), żeby pokazać grubość pastylki.

 Niniejsze zdjęcie służy temu, aby pokazać rzeczywistą wielkość pastylki.

 Tutaj rozpoczynamy proces polewania wodą.

W mig pastylka rośnie w oczach.

 A z pastylki ostatecznie wyrasta nam chusteczka o wymiarach 23x24 cm.

Moja opinia
Mini chusteczki to doskonały pomysł i świetny gadżet do torebki. Zmieści się w każdej torebce, nawet w kopertówce, czy nawet w kieszeni spodni czy kurtki. Na pewno lepiej w swoim podróżnym mini bagażu umieścić dwie kapsułki niż pakować duże opakowanie nawilżanych chusteczek, które ja i tak zwykle mam przy sobie, ze względu na dziewczynki, ale nie do wszystkiego można użyć nawilżanych chusteczek, bo po pierwsze mają zapach a po drugie są nawilżane " chemią ". Tutaj mamy neutralną chusteczkę bez zapachu, doskonale nadaje się do przetarcia rąk. Wchłania wszelkiego rodzaju płyny, które nam się rozleją. Można ją użyć do przetarcia butów, gdy niefortunnie uda nam się zaliczyć niespodziewaną kałużę :-). A do pełni szczęścia potrzeba nam jedynie odrobinę wody w ilości niewielkiej zakrętki od butelki, którą i tak zwykle mamy przy sobie. Moim zdaniem to świetny gadżet, ale również duże ułatwienie w podróży, nie tylko ze względu na małe rozmiary. Jeśli często wyjeżdżacie, macie małe dzieci a nie chcecie targać ze sobą wielkich opakowań chusteczek, to polecam Wam te chusteczki.

Nieco więcej o chusteczkach możecie poczytać tutaj.

Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek, jednak fakt ten w żaden sposób nie wpłynął na moją opinię.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Projekt stemplowej maniaczki - tydzień 2

Witajcie
Dzisiaj przychodzę do Was ze zdobieniem wykonanym w ramach projektu stemplowej maniaczki z drugiego tygodnia, gdzie należało na paznokciach pokazać kolorowankę stempelkową. 


Bardzo lubię tę formę zdobienia paznokci, ale wykonuję je rzadko, ze względu na to, że wymaga ona sporego nakładu czasowego z mojej strony i zawsze pracę muszę podzielić na kilka etapów, co czasami trwa i trwa. Jednak niemal na ostatni moment udało mi się wykonać zadanie. Zapraszam do obejrzenia zdjęć, a później kilka słów o mani.














Paznokcie pomalowałam widocznym na zdjęciu lakierem LadyCode by Bell w kolorze malinowej czerwieni, niestety nie ma on numerka. Na butelce znajduje się informacja, że wystarczy jedna aplikacja i muszę się zgodzić z obietnicą, na zdjęciu mam dwie warstwy, ale przy jednej byłabym skłonna poprzestać. Pod naklejkę pomalowałam pazurki na biało, lakierem również Bell z serii 4d caffe latte o numerze 01, również dwie warstwy, ale tutaj nie przykładałam się za bardzo, ponieważ i tak naklejka większość przykryła :-). 
Do pokolorowania naklejek użyłam sondy z najmniejszą główką oraz następujących lakierów:
Wszystkie lakiery są dobrze napigmentowane i idealnie nadają się do kolorowania stempelków. Jestem zadowolona z efektu, chociaż muszę przyznać, że to bardzo czasochłonna metoda i doczyszczenie skórek jest ogromnym wyzwaniem, pod tym względem mogłoby być nie co lepiej :-). 
Jak Wam się podoba moja naklejka ? Lubicie tę formę zdobienia ?

piątek, 17 kwietnia 2015

Golden Rose Carnival nr 19

Witajcie
Dzisiaj szybki post o topie Golden Rose z serii Carnival o numerze 19. Lakier to bezbarwna baza, która zawiera mnóstwo różnych drobinek. A te drobinki to czarne nitki, czerwone kropeczki i czerwone plastry miodu nieco większe od kropeczek. Na moich paznokciach możecie zauważyć wszystkie te elementy z różnym natężeniem, w zależności od tego co nałoży się nam na pędzelek, na to nie mamy niestety wpływu. Na moje paznokcie nałożyłam po jednej grubszej warstwie. Lakier szybko wysycha mimo że damy grubszą warstwę. I co jest ważne to nie widać na nim nawet jak się nam coś odbije :-). Na paznokciu tworzy się nierówna warstwa, ale nic nam się nie haczy, co ma miejsce przy innych topach. Jak dla mnie malowanie topem wszystkich paznokci to za dużo, dla mnie dwa to wystarczająca ilość, jednak dla Was pomalowałam wszystkie, żeby pokazać te drobinki. Zmywanie nie było takie złe, chwilę potrzymałam wacik ze zmywaczem na paznokciu i ładnie wszystko zeszło. Pojemność topu to 11 ml za cenę 10,90 zł. Baza pod top to lakier Golden Rose z serii Color Expert o numerze 102.








Jak Wam się podoba top ? Ilość drobinek Wam odpowiada ? Malowanie topem wszystkich paznokci to za dużo czy w sam raz ?