sobota, 13 sierpnia 2016

kosmetyki do pielęgnacji twarzy - część 3

Witajcie
Dzisiaj przyszła pora aby zaprezentować Wam moją opinię o kremie pod oczy, a mowa tutaj o: mój krem nr 10 ;-), który prezentuje się następująco:


Przed jego zastosowaniem przeczytałam o nim chyba wszystkie opinie, jakie znalazłam na blogach. Dominowały tutaj opinie pozytywne, dlatego wiązałam z nim duże nadzieje, że zniweluje mój odwieczny problem sińców pod oczami. Jeśli chcecie dowiedzieć się, czy sprawdził się u mnie, zapraszam do dalszej części posta. 


Krem mieszka sobie w maleńkim opakowaniu o pojemności 20 ml, słoiczek jest plastikowy, zakręcany, zamykany dodatkowo plastikowym wieczkiem, który chroni krem przed bezpośrednim dopływem powietrza. 


Kolor kremu to delikatny beż, bardzo dobrze odzwierciedlony na zdjęciu. Konsystencja kremu jest lekka, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Po jego zastosowaniu moja skóra jest odpowiednio nawilżona i co najważniejsze dla mnie w kremie pod oczy, to to, że zmniejsza widoczność cieni pod oczami, nie niweluje ich zupełnie, jednak ogranicza ich widoczność, czego do tej pory żaden krem jeszcze z moimi cieniami nie zrobił. 


Dlatego też, z czystym sumieniem mogę polecić ten krem osobom, które mają problem z tym mankamentem. Zapach kremu jest neutralny, niemal nie wyczuwalny, zarówno w pudełku jak i po nałożeniu pod oczy. Jeśli chodzi o działanie przeciwzmarszczkowe kremu, które obiecuje nam producent to trudno mi się wypowiedzieć, ponieważ moje zmarszczki póki co są niewielkie i wydaje mi się, że cały czas są na tym samym poziomie, że nie ulegają pogłębieniu. Jedno jest pewne moja skóra pod oczami jest zadbana i mniej widoczne są cienie, z czego jestem ogromnie zadowolona. 
Wydajność kremu jest ogromna, słoiczek wystarcza nam na stosowanie dwa razy dziennie, rano i wieczorem przez pół roku.

Więcej informacji o kremie, jego składzie i innych ciekawostkach znajdziecie --> tutaj.
Obecnie krem produkowany jest w innym opakowaniu, o pojemności 15 ml z pompką. Cena to 19,00 zł czyli według mnie cena bardzo przystępna jak za takie działania kremu. 

Krem pod oczy otrzymałam do testów od:
za co bardzo dziękuję.
Jednocześnie informuję, że fakt ten nie wpłynął na moją opinię o produkcie.

Post powstała w ramach akcji: opróżniamy kosmetyczki :-)


Znacie ten krem ? Macie jakieś perełki wśród kremów pod oczy, które radzą sobie z cieniami ?

1 komentarz:

  1. Ciekawy krem, tylko nie wiem czy odpowiedni jeszcze dla mojej młodej skóry :)

    OdpowiedzUsuń