niedziela, 6 listopada 2016

Piękna Jesienią - część 4

Witajcie
W czwartej części projektu Karoliny pod tytułem "Piękna Jesienią" należało przedstawić kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała.
Jakiś czas temu pokazywałam Wam kosmetyki, które są moimi ulubieńcami w tych dziedzinach, możecie o nich przeczytać we wcześniejszych recenzjach między innymi z sierpnia, zapraszam do archiwalnych wpisów.

Jednak moja pielęgnacja odrobinę się zmieniła. Prezentuje się następująco:


Zacznijmy może od twarzy.
Odkąd tylko pamiętam, w mojej kosmetyczce gościły peelingi do twarzy, uwielbiam to uczucie drapania na skórze oraz efekt jaki uzyskuję. Od zawsze towarzyszyły mi peelingi firmy Perfecta, 


zarówno gruboziarnisty, który jak nazwa wskazuje ma grubsze i większe drobinki i używam go, gdy moja skóra wymaga solidnego oczyszczenia i usunięcia martwego naskórka, a drobnoziarnistego peelingu używam częściej oraz wtedy, gdy moja skóra jest w lepszej kondycji. Obydwa peelingi pięknie pachną a co najważniejsze robią to co powinny.

Kolejny peeling którego recenzję mogliście już przeczytać na moim blogu to totalne zaskoczenie, jeśli chodzi o peelingi. 


Sam peeling oczyszcza bardzo dobrze, ale działa w trochę nietypowy sposób, ponieważ roluje się podczas masażu. Szczegółową recenzję tego produktu znajdziecie --> tutaj.

Pozostając nadal w temacie twarzy a dokładnie jej oczyszczania, chciałam Wam przedstawić mleczko micelarne do twarzy firmy Uroda. 



Jest to produkt 3 w 1, który ma za zadanie nawilżyć, oczyścić a następnie działać liftingująco na naszą skórę. Rzeczywiście po zastosowaniu produktu skóra jest nawilżona, dobrze oczyszczona i lepiej napięta. Dobrze spełnia swoje zadania, przyjemnie się go używa, delikatnie pachnie i jest wydajne.

Ostatnim moim odkryciem kosmetycznym jeśli chodzi o twarz jest płyn oczarowy do twarzy, dla cery tłustej i mieszanej firmy Fitomed. 


W ostatnim czasie bardzo często i intensywnie go testowałam, ponieważ przy gorączce podczas choroby używałam go niejako do ochłody skóry, a także dla jej nawilżenia, aby zanadto się nie wysuszyła. Produkt doskonale nawilżał mi skórę i przynosił ulgę. Ma trochę specyficzny zapach, który może nie każdemu odpowiadać, ale można się do niego przyzwyczaić i wtedy nie jest już taki uciążliwy. A działa rewelacyjnie.

Ostatni kosmetyk do pielęgnacji twarzy, który Wam przedstawię to krem do twarz firmy Naobay.


Jest to krem nawilżający, który ma za zadanie aktywnie chronić naszą skórę przed negatywnym działaniem środowiska, może być również stosowany jako podkład pod makijaż. Zawiera cenne składniki takie jak: olej z róży Mosketa, olejek ze słodkich migdałów i ekstraktów roślinnych. Do tej pory jestem z kremu bardzo zadowolona, jednak zbyt krótko go testuję, żeby więcej Wam powiedzieć.

Teraz przedstawię Wam dwa produkty do pielęgnacji ciała. Mogłabym przedstawić Wam tutaj wiele produktów, bo sporo mam w użytkowaniu, ale postanowiłam Wam pokazać te najczęściej ostatnio używane i są to: pielęgnujący balsam do mycia intensywne odżywianie Le Petit Marseiliais.


Żel ma gęstą kremową konsystencję. Dobrze się pieni, dobrze myje. Dodatkowo pięknie pachnie. Nie nawilża mojej skóry na 24 godziny, ale spokojnie do następnej kąpieli czy prysznica skóra jest w dobrej kondycji. Nie uczula, nie podrażnia.

Ostatni już produkt, do pielęgnacji ciała to oczywiście peeling. Jest to peeling do ciała cukrowo-orzechowy z olejkiem arganowym SPA Vintage Body Oil.


Produkt ten ma idealne drobinki peelingujące, doskonale spełnia swoje zadanie. Skóra po jego użyciu jest doskonale oczyszczona z martwych komórek, a dodatkowo dzięki zawartości olejku arganowego jest dobrze nawilżona. Gdyby tego było mało to produkt genialnie pachnie, dodając mi energii po całym męczącym dniu.

Oto wszystkie produkty, które chciałam Wam dzisiaj przedstawić. Post powstał w ramach akcji: Piękna Jesienią.

8 komentarzy:

  1. Żadnego nie miałam ;) Ale żelu Marseillaise jestem ciekawa i chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego, co pokazałaś znam jedynie żel LPM :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym wypróbowała płyn oczarowy. Miałam kiedyś płyn Fitomedu tylko różany i bardzo fajnie się sprawdzał. Muszę do niego wrócić, ale ten także chętnie wypróbuję. Żałuję tylko, że ciężko dostać te kosmetyki stacjonarnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam żadnego produktu oprócz LPM :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam żadnego produktu, ale mam ochotę wypróbować produkty LPM :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam toniki oczarowe, a ten z Fitomed od dłuższego czasu planuję zamówić :P

    OdpowiedzUsuń