niedziela, 20 listopada 2016

Piękna Jesienią - część 6

Witajcie
Jak ten czas szybciorem leci, jeszcze niedawno zastanawiałam się czy brać udział w wyzwaniu Karoliny, 
 a dzisiaj piszę przedostatni post, normalnie nie wierzę.

Tematem szóstej części jest relaks. Można temat potraktować różnorako i podejść do niego na milion sposobów. Ja jednak podeszłam do tematu kosmetycznie, dlatego przedstawiam Wam moich jesiennych towarzyszy.


Moim umilaczem numer 1 jeśli chodzi o kąpiel jest migdałowy olejek do kąpieli firmy Kneipp, 


który jak żaden inny bardzo pozytywnie działa na moje zmysły a w szczególności na węch, uwielbiam jego zapach a dodatkowo, moja skóra kocha to jak na nią działa. Doskonale nawilża i pielęgnuje, jak tylko będzie na niego promocja, to biorę dużą butelkę. 

Kiedy jednak nie mam czasu na dłuższą kąpiel w towarzystwie olejku, to moją skórę rozpieszcza masło regenerujące do ciała SPA Vintage Body Oil z olejkiem abisyńskim.



Masło doskonale dba o moją skórę, ma piękny zapach, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Bardzo go lubię.

O moje stopy dba trzyfazowa kąpiel do stóp firmy TianDe, która ma na nie fenomenalne działanie.


Jestem tym produktem zachwycona. Pierwszy krok, to kąpiel z dodatkiem proszku z pierwszej saszetki. Drugi krok to masaż stópek z produktem z saszetki numer dwa. Trzeci krok to krem, który stosujemy do wnętrza obuwia. Produkt znajdziecie --> tutaj.

Natomiast o moje dłonie dba odżywcza maska do dłoni i paznokci firmy Laura Conti do stosowania na noc.



Działa na moje dłonie niezwykle pozytywnie, co dla mnie jest ogromnym plusem to to, że posiada w zestawie rękawiczki bawełniane, które nakładamy na pokremowane dłonie na noc. Dla mnie rewelacja.

Ostatni umilacz ale jeden z moich ulubionych to rękawica spa do masażu i peelingu ciała firmy TianDe.


Producent preferuje używanie rękawicy podczas kąpieli na mokro, ja jednak używam jej na sucho, a właściwie używa jej mój mąż, ale na mnie :-). Daje ona solidne tarcie, które uwielbiam. Ma ona fajny kształt, dopasowuje się do dłoni oraz do masowanego ciała. A efekty są niesamowite, moja skóra jest miękka, bardziej napięta a do tego jaki relaks ;-). Polecam Wam, jeśli lubicie mocniejsze masaże.

Tak oto prezentują się moi umilacze jesiennych wieczorów i nocy. Znacie te produkty ?

4 komentarze:

  1. Rękawicę muszę wypróbować :), bo póki co do mocniejszych masazy mam szczotkę z Rosska :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię takie umilacze i chętnie po nie sięgam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Maskę Laura Conti mam w swoich zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Domowe SPA, widzę, że mam co nadrabiać :P

    OdpowiedzUsuń