środa, 14 grudnia 2016

pudełko listopadowe - Liferia

Witajcie moi drodzy
Jak już wspominałam ostatnio, ciężko u mnie z czasem. Ten tydzień mam tak zarąbany, że chcę żeby był już weekend, który nie zapowiada się lżej, ale przyjemniej ( ubieramy choinkę z dziewczynkami ).

Jednak nie będę Wam już dzisiaj smęcić, bo chciałam Wam zaprezentować pudełko listopadowe od Liferii.


Pudełko jak zawsze jest w kolorze różowym z logo oraz napisem, solidnie wykonane ( idealnie nadaje się na prezent ), pięknie się prezentuje i doskonale zabezpiecza zawartość.

Po otwarciu pudełka ukazuje się nam następujący widok:


Pięknie zapakowane i przewiązane różową wstążeczką z dwiema kartkami informacyjnymi, gdzie znajdują się opisy produktów oraz kilka słów dla nabywcy :-).

A tak prezentuje się zawartość pudełka listopadowego:


Mamy tutaj pięć produktów, tym razem w odróżnieniu od pudełka październikowego mamy 4 produkty do pielęgnacji i jeden produkt makijażowy.

Zapraszam do bliższego zapoznania się z zawartością:

Zacznijmy od "rodzynka" czyli od pudru mineralnego w kompakcie firmy VS Professional, który prezentuje się następująco:


Zadaniem pudru jest zmatowienie twarzy, nadanie jej jedwabistego wyglądu oraz ukrycie wszelkich niedoskonałości. Co mnie w tym produkcie zaskoczyło to jego wysoka zawartość filtrów UV, bo aż SPF 15. Moim zdaniem to rewelacyjna sprawa, ochrona skóry przed szkodliwym promieniowaniem to ważna sprawa, a już w przypadku gdy zapewnia nam to sam puder to już całkowicie rewelacja. 

Następnie zajmijmy się pielęgnacją twarzy, bo mam tutaj aż trzy produkty z tej kategorii. 
Zacznijmy od kremu pod oczy i na powieki, który znalazł się w pudełku.


To krem ze świetlikiem lekarskim i herbatą pod oczy i na powieki naszej rodzimej firmy Flos-lek
Miałam już wcześniej do czynienia z kremami pod oczy tej firmy, jednak w innej kompozycji składnikowej i byłam bardzo zadowolona z niego. Świetlik doskonale działa na skórę w okolicach moich oczu, co najważniejsze pielęgnuje i nie podrażnia ich w żaden sposób. Dodatkowo zadaniem kremu jest ukojenie skóry po całym męczącym dniu.

Kolejny produkt to mleczko HydraPlus od Naobay do mycia twarzy.


Mleczko przeznaczone jest do cery suchej, z czego szczególnie się ucieszyłam, mimo że moja skóra jest mieszana, to zimą wykazuje oznaki przesuszenia, szczególnie na policzkach i na nosie, szczerze mówiąc to ciężko mi z tym walczyć, ponieważ suche skórki uwidaczniają się pod podkładem czy pudrem. W składzie produkt ma ekstrakt z aloesu, jabłka a także olej ze słodkich migdałów. Dodatkowo zawartość oleju z palmy kokosowej zapewnia intensywne działanie oczyszczające i złuszczające. 

Kolejnym produktem pielęgnacyjnym do twarzy jest maseczka firmy Unani.


Jeśli mnie czytacie to doskonale wiecie, że uwielbiam maseczki do twarzy, chociaż bardzo ubolewam nad tym, że ostatnio brakuje mi czasu nawet na tę przyjemność, jednak ten produkt będzie dla mnie motywacją do stosowania, w szczególności dlatego, że bardzo podoba mi się dozowanie produktu, to pierwsza moja maseczka do twarzy z pompką, nie muszę szukać nożyczek aby użyć produktu, a u mnie to zwykle nie lada problem, chociaż staram się mieć nożyczki w każdym pomieszczeniu ;-).
Maseczka ma za zadanie chronić i pielęgnować naszą skórę, a także odżywiać ją i nawilżać, jednocześnie usuwając wszelkie zanieczyszczenia. Producent zaleca stosować nam maseczkę 1-2 razy w tygodniu, dzięki temu obiecuje nam przyspieszenie regenerację komórek i odnowę skóry twarzy. 

Ostatnim już produktem dla miłośniczek kawy jest kawowy scrub do ciała firmy Mr Scrubber.


Jak wiecie uwielbiam peelingi czy scruby, a jeszcze dodatkowo kawowe, to już całkiem rozkosz dla mnie i mojego ciała. Produkt zawiera siedem genialnych składników takich jak:
- olejek z pestek winogron,
- olejek z orzechów makadamii,
- masło shea,
- oliwę z oliwek,
- olejek z awokado,
- olejek arganowy,
- olejek z pestek brzoskwini.
Zadaniem produktu jest dogłębne oczyszczenie skóry z martwego naskórka. Producent obiecuje, że scrub modeluje i ujędrnia sylwetkę a co za tym idzie pomaga w walce z cellulitem i rozstępami, przetestuję, podzielę się opinią.

Tak oto prezentuje się zawartość listopadowego pudełka, mnie bardzo przypadła ona do gustu. Na pewno każdy produkt zostanie przeze mnie zużyty. Forma pudełka to dla mnie zawsze ogromna radość, mimo że wiedziałam co w pudełku się znajduje, to jednak z produktami w większości oprócz kremu pod oczy i na powieki, spotkałam się pierwszy raz. 
W porównaniu do pudełka październikowego mamy o jeden produkt mniej, jednak nie zaniża to w żadnym wypadku jakości pudełka, ja jestem zadowolona z zawartości obydwu.

Polecam Wam bardzo to wydanie listopadowe, już tylko dzisiaj do końca dnia ( 14.12 ) możecie je zamówić, później już będzie niedostępne, więc jeśli jeszcze się zastanawiacie, to nie odkładajcie tego na później.
Pudełko możecie kupić dla siebie albo dla kogoś bliskiego jako prezent pod choinkę.

Bardzo serdecznie dziękuję za możliwość testowania pudełka Pani Aleksandrze ;-).

http://liferia.pl/?utm_source=blog&utm_medium=banner&utm_campaign=lakierkowo


5 komentarzy:

  1. Ciekawa zawartość :D Interesuje mnie ten scrub.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny box :) ciekawi mnie ta maseczka i scrub :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mialam edycje pazdziernikową, ale z tego co widzę to maja super poziom kosmetykow . jak beda dalej trzymac taki poziom to odniosą mega sukces :), bo np. moim zdaniem shinybox bardzo sie zepsuło ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawartość tego wydania pudełka mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń