czwartek, 30 czerwca 2016

TISANE - balsamik do ust - recenzja

Witajcie
Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić swoją opinią na temat balsamiku do ust dla dzieci firmy Tisane. 
Oczywiście może go używać każdy jeśli tylko ukończył rok swojego życia. U mnie świetnie się złożyło, ponieważ produkt został przetestowany przez 3 osoby, mnie i moje córeczki bliźniaczki :-). 

Zapraszam do zapoznania się z moją opinią. Na początek przedstawiam Wam produkt w takiej postaci w jakiej go otrzymałam czyli w kartoniku:

Kartonik kryje w sobie maleńki plastikowy słoiczek:

Na kartoniku znajduje się spora ilość informacji:
- przeznaczenie produktu
- kosmetyk jest naturalny i zawiera sporą ilość składników pielęgnacyjnych
- a także szczegółowy skład dla zainteresowanych
Słoiczek ma pojemność 4,9 g
W słoiczku znajduje się pielęgnacyjny balsam w kolorze miodowym:

Moja opinia
Jak już zdążyliście się zorientować bohaterem dzisiejszej recenzji jest balsamik do ust od firmy Tisane. Wcześniej wspomniałam, że produkt testowałam razem z córkami. Fajnie się złożyło, że produkt otrzymałam w listopadzie, więc idealnie do stosowania na zimę, ale teraz również stosujemy go od czasu do czasu. Jego wydajność jest ogromna chociaż to takie niepozorne maleństwo. Aplikacja produktu odbywa się za pomocą palca, dla mnie to nie problem ponieważ najczęściej był on przez nas stosowany przed wyjściem z domu, poza tym nakładałam produkt dziewczynkom ja, bo wcześniej by go zjadły niż byśmy go przetestowały ;-). Bez problemu nabiera się go na palce, a potem aplikuje na usta. Rozprowadza się również bez problemu i pozostawia miłe uczucie nawilżenia na ustach, nie skleja ust, nie tworzy tłustego filmu na ustach, usta wyglądają jakby były lekko mokre, jednak są dobrze natłuszczone i zabezpieczone zarówno przed mrozem, wiatrem jak i słońcem. Balsam ma delikatny zapach, który po aplikacji zanika i lekko słodki smak, który kojarzy mi się z miodem. Moje dziewczynki bardzo chętnie używały produktu, nawet same przypominały że trzeba się posmarować przed wyjściem z domu, często też w domu chciały żeby użyć produktu. Produkt nie wywołał u nas uczulenia, podrażnień czy zaczerwienień. Sprawdził się doskonale i już wiem na pewno, że jak tylko dobije dna to na nowo zagości u nas w domu ponieważ jest idealny :-). Polecam Wam go z czystym sumieniem.

Produkt otrzymałam do testów za pośrednictwem Pani Ani 


za co bardzo serdecznie dziękuję.
Fakt ten nie wpłynął na moją opinię o produkcie.

Miałyście okazję testować ten produkt? Jesteście zadowolone ?

DF5 WOMAN - szampon przyspieszający wzrost i zapobiegający wypadaniu od DermoFuture - recenzja

Witajcie
W ten ostatni czerwcowy dzień przychodzę do Was z recenzją szamponu do włosów DF5 Woman 
którego zadaniem jest przyspieszenie wzrostu włosów oraz zapobieganie wypadaniu. Szampon jest kolejnym dzieckiem firmy Dermo Future. Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził ? zapraszam do czytania dalej.

Szampon mieszka sobie w stojącej tubce koloru białego z czarnymi oraz białymi napisami, gdzieniegdzie pojawiają się czerwone akcenty. 
Z tyłu opakowania znajdują się informacje producenta.
Nieco bliżej możecie się im przyjrzeć na kolejnych zdjęciach:
A niżej więcej informacji dla miłośniczek składu:
Jak już wcześniej wspomniałam tubkę można bez problemu postawić sobie na półce pod prysznicem, albo położyć na leżąco. Zamknięcie tubki na typowy klik,
ale można ją również odkręcić co jest dla mnie zaletą, ponieważ mamy większą możliwość wykorzystania produktu w całości, mniej nam zostanie w opakowaniu.

Moja opinia
Sporo informacji technicznych już Wam przekazałam, teraz pora na moją opinię o produkcie.
Jak sama nazwa wskazuje szampon przeznaczony jest dla kobiet i zawiera specjalny kompleks o nazwie rapidityNEW - 5Her, którego zadaniem jest przyspieszenie wzrostu włosa. Szampon mieszka sobie w tubce o pojemności 200 ml, wykonana jest ona z miękkiego plastiku, dzięki czemu łatwo wydobywa się z niej produkt. Opakowanie jest nieco zmatowione, dzięki czemu nie wyślizguje się nam z mokrej dłoni pod prysznicem. Szampon to przezroczysty żel o dosyć rzadkiej konsystencji, jednak nie ucieka nam z dłoni, można spokojnie zaaplikować go na włosy. 
Zgodnie z zaleceniami producenta szampon można użyć kilkakrotnie podczas jednego mycia, w zależności od potrzeb. Ja używam go dwukrotnie. Zwykle szampony pienią się na moich włosach dopiero przy drugim nałożeniu produktu, ten jednak pieni się bardzo intensywnie już przy pierwszej aplikacji. Szampon ma bardzo przyjemny, delikatny zapach, który kojarzy mi się z salonami fryzjerskimi z wyższej półki, przez długi czas utrzymuje się na włosach. Zgodnie z informacją producenta szampon ma za zadanie przyspieszyć wzrost włosów oraz zapobiegać wypadaniu, co do przyspieszenia wzrostu to nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ podczas testowania wypadła moja wizyta u fryzjera i obcięcie włosów, jednak co do wypadania, to szampon zmniejszył moje wypadanie włosów a co za tym idzie wzmocnił je. Zarówno włosy jak i skóra głowy po użyciu szamponu są dobrze oczyszczone. Produkt nie powoduje żadnego uczulenia ani podrażnienia. Jedyny problem to niestety nie sprawdziła się obietnica producenta dotycząca łatwego rozczesywania, ponieważ moje końcówki po rozjaśnianiu są już sporo sfatygowane dlatego też musiałam na same końcówki używać olejku, aby sobie z nimi poradzić. Włosy po umyciu są miękkie w dotyku, łatwo się układają, są lśniące, nie elektryzują się, dobrze się prezentują i zdecydowanie mniej wypadają. Jestem zadowolona z szamponu i jego działania.

Szampon otrzymałam do testów od firmy


za co bardzo dziękuję.
Fakt ten nie wpłynął na moją opinię o produkcie.

Znacie ten produkt ? Używacie ? Jakie są Wasze spostrzeżenia na jego temat ?

sobota, 25 czerwca 2016

Projekt u Elizy II - tydzień 3

Witajcie
Przychodzę dzisiaj do Was z postem w ramach kolejnego tygodnia projektu paznokciowego u Elizy II, gdzie tematem trzeciego tygodnia jest saran wrap. 

Muszę się Wam przyznać, że tą metodą pierwszy raz wykonałam paznokcie. Jestem nią zachwycona a właściwie efektem jaki można dzięki niej uzyskać. Do tego celu wystarczą dwa lakiery do paznokci, najlepiej w kolorach kontrastowych oraz kawałek folii spożywczej.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć:












Do wykonania użyłam:
- lakier firmy Deni carte o numerze 81, w pięknym śliwkowym kolorze, który rewelacyjnie nakłada się na paznokcie, kryje po dwóch warstwach i pięknie prezentuje się na paznokciach,
- lakier firmy Golden Rose z serii Paris o numerze 04, to najlepsza biel jaką do tej pory testowałam na swoich paznokciach,
- kawałek przezroczystej folii spożywczej.

Jak się Wam podoba moje mani ? mnie bardzo. Teraz częściej na moich paznokciach będą gościć saran wrap-y. U Was sprawdziła się ta metoda zdobienia ?

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Projekt u Elizy II - tydzień 2

Witajcie
Z opóźnieniem i przygodami udało mi się opublikować post w ramach projektu u Elizy II z tygodnia drugiego,

gdzie tematem przewodnim był chevron. Moje mani miało wyglądać zupełnie inaczej, ale ze względu na niezbyt przyjemne okoliczności o których niektórzy wiedzą ( w skrócie spadł nam sufit na poddaszu w jednym z pokoi ) miałam ograniczone możliwości czasowe i nie tylko. Jednak i tak jestem zadowolona, że cokolwiek udało mi się zmalować. 

Zapraszam do obejrzenia zdjęć:













Do zdobienia użyłam:
- różowy lakier do paznokci firmy Uroda Make-up nr 17L o nazwie Light Pink, którego znajdziecie --> tutaj,
- fioletowy lakier do paznokci firmy Uroda Make-up nr 01L o nazwie Violet, znajdziecie go --> tutaj
- bezbarwny lakier firmy Uroda Make-up ze złotym drobnym brokatem, imitujący efekt syrenki o nazwie White Mermaid o numerze 16L, znajdziecie go --> tutaj,
- nitki do zdobień, dzięki którym uzyskałam wzór chevron, który imituje frencha.


Lakiery otrzymałam do testów od
http://www.urodapolska.eu/
za co bardzo dziękuję.

Co prawda moje zdobienie jest tylko w niewielkim stopniu chevronem ale jest :-) Jak się Wam podoba ?

piątek, 17 czerwca 2016

ombre z lakierami Wibo :-)

Witajcie
Dzisiaj chciałam Wam pokazać kolejne zdobienie, które wykonałam na konkurs paznokciowy.
Do zdobienia wykorzystałam lakiery Wibo z których zrobiłam ombre oraz tradycyjnie już ;-) naklejki wodne na paznokcie. 

Zapraszam do obejrzenia zdjęć:












Do zdobienia użyłam:
- różowy lakier Wibo z serii Summer Extreme Nails o numerze 526,
- niebieski lakier Wibo z serii Extreme Nails o numerze 454,
- naklejki wodne na paznokcie ( użyłam jeszcze jednego arkusza z motylkami, jednak zaginęły mi zdjęcia ;-( ).

Arkusz naklejek wodnych prezentuje się następująco: 

Lubie ombre na paznokciach ? Często je nosicie ?